Ja żołnierz Wojska Polskiego przysięgam
służyć wiernie Rzeczypospolitej Polskiej,
bronić jej niepodległości i granic.
Stać na straży Konstytucji,
strzec honoru żołnierza polskiego,
sztandaru wojskowego bronić.
Za sprawę mojej Ojczyzny,
w potrzebie krwi własnej ani życia nie szczędzić.
Tak mi dopomóż Bóg.
Oto słowa przysięgi żołnierza Rzeczypospolitej Polskiej
Dzisiejszy system obrony państwa przeszedł pewną modernizację i został unowocześniony w miarę sytuacji gospodarczej kraju. Przenieśmy się jednak do czasu zimnej wojny.
Mój szef mający obecnie 56 lat, w trakcie rozmowy poruszył temat historii Polski a dokładniej zaczął wspominać dzięki temu swoje dobre czasy w służbie poborowej w Norwegii.
W wojsku głównym tematem nauk sztuki wojny był układ warszawski. Norwegowie bardzo często ćwiczyli obronę, na wypadek ataku na Europę. Obecny skład armii czynnej nie przekracza 7000 żołnierzy i kilkudziesięciu okrętów wojennych, natomiast wyposażenie wojska można porównać do Amerykańskiej armii, czyli jest ono technologicznie, na najwyższym poziomie.
W sierpniu zabrałem mojego pracodawcę do muzeum lotnictwa w Krakowie i ku mojemu zdumieniu, był on zaskoczony. Nie spodziewał się, że technologia radziecka prawie nie odbiegała od technologii NATO, był zaskoczony samolotami, helikopterami i zestawami przeciwlotniczymi, jak twierdził, wiele uczono go na temat wyposażenia państw układu warszawskiego ale spodziewał się bardziej sprzętu naprawdę przestarzałego i na strasznie niskim poziomie. Propaganda NATOwska także chciała zmobilizować żołnierzy i dać im wiarę w zwycięstwo w razie boju. Nie szczędził też chęci do strzelania z Automatu Kałasznikowa, więc umożliwiłem mu spełnienie marzeń i zabrałem go na strzelnicę nieopodal Żąski.
Ku mojemu zdumieniu, na odległość około 50m wyrżną wręcz tarczę jakby co najmniej używał karabinu snajperskiego, (Norwegowie to urodzeni łowcy i już od młodych lat część z nich miała kontakt z bronią myśliwską) ale najbardziej podobały mi się jego słowa po wystrzeleniu drugiego magazynka: "Zawsze w wojsku mówiono o tym karabinie, wielokrotnie widziałem jego zdjęcia, mogłem ujrzeć go w wielu filmach, ale nie sądziłem, że strzelanie z niego to czysta przyjemność, coś wspaniałego!". Na jego życzenie, nagrywałem nawet filmiki gdy strzelał. Po wszystkim widziałem w jego oczach chęć posiadania czegoś takiego...
Następne 1,5h temat się nie zmieniał, strzelanie, AK, omawianie tarczy... Nie ukrywam, że strzelałem ostatnim razem kilka lat temu ale udało mi się tarczę-postać unieszkodliwić równie skutecznie, tyle tylko z większym rozrzutem. Nie chybiłem ani raz. Dla mnie strzelanie z tego było również świetne, spodziewałem się trochę większego odrzutu, ale poza tym podobało mi się jego wykończenie.
Tak więc mamy porównanie tego, jak z perspektywy żelaznej kurtyny, my patrzyliśmy na świat, i to dla nas armia NATO była gorzej wyposażona a za żelazną kurtyną panowała bieda i wieczny kryzys.
Pamiętam usłyszane gdzieś w TV słowa z filmu dokumentalnego, kiedy to jakiś ważny rosyjski dowódca czy prezydent, nie wiem, mniejsza, powiedział w trakcie kłutni do jakiegoś brytyjskiego polityka pewne mocne słowa: "Jak byśmy chieli, to wielka Brytania stała by się prowincją związku radzieckiego", tak więc oblicza historii wahają się między sobą a nacisk trzeciej wojny światowej był wyczuwalny jak oddech na karku.
Vulture

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz